Chiński lifestyle

Chiny są dla mnie krajem wielu kontrastów. Jak wspominałam w poprzednich postach – masa Chińczyków potrafi wykończyć nerwowo w kilka minut, za to pojedynczy Chińczyk lub Chinka jest w stanie przywrócić wiarę w człowieczeństwo. W metropolii można zadusić się zawieszonym nad miastem smogiem wytwarzanym przez okoliczne fabryki (zastanawiając się jednocześnie, gdzie u diabła podziało się […]

Oceń ten wpis:

Jednostka a grupa

Pewnie wielu z Was przynajmniej raz w życiu miało do czynienia z grupą Chińczyków. Choćby z wycieczką chińskich turystów. Zazwyczaj charakteryzują się oni aparatami fotograficznymi przyklejonymi do twarzy, zabawnymi nakryciami głowy służącymi za czapki i wentylatory jednocześnie, jednakowymi parasolkami lub chorągiewkami trzymanymi w lewych dłoniach ponad głowami. Grupy takich chińskich eksploratorów szturmują główne atrakcje turystyczne, […]

Oceń ten wpis:

Podróż koleją

Podróż koleją w Chinach jest zaiste niezwykłym doświadczeniem, które zapada w pamięć na długo, a może na zawsze. Zwłaszcza, jeśli podróżuje się na kilka dni przed obchodami chińskiego Nowego Roku, jak było w moim przypadku. To, jak w ogóle doszło do tego, że wsiadłam w pociąg, to odrębna historia, którą również niebawem opiszę, teraz jednak […]

Oceń ten wpis:

Chińska Republika Ludowa

  Świtało, gdy dotarłam w okolice granicy mongolsko-chińskiej. O ile wydostanie się z Ulaanbaatar poszło poprzedniego dnia jak z płatka (podobnie zresztą jak większa część drogi, mimo że trasa Ulaanbaatar-Zamiin Uud przecina step, co jest równoznaczne z bezkresną nicością i brakiem żywej duszy w promieniu kilkunastu kilometrów), o tyle przemierzanie ostatnich kilkudziesięciu kilometrów dzielących mnie […]

Oceń ten wpis: